Tym wkurzysz rekrutera

Krzysztof Jagielski
24.08.2025

Każdy, kto choć raz uczestniczył w rekrutacji, doskonale wie, że warto „dobrze żyć” z rekruterem. Nawiązanie przyjaznej relacji już na starcie może nie gwarantuje otrzymania pracy, ale przynajmniej pozwala się zapamiętać, co już samo w sobie jest jakąś przewagą. Nie można jednak przesadzać i pozwalać sobie na zachowanie, którym jedynie wkurzysz rekrutera. Kilka przykładów omawiamy w naszym poradniku.

Domaganie się szybkiej odpowiedzi

Naciskanie na rekrutera, aby podał dokładny termin udzielenia informacji zwrotnej, jest nie tylko irytujące, ale też niekulturalne i oderwane od rzeczywistości. W wielu firmach procesy rekrutacyjne trwają tygodniami, a sam rekruter często nie ma wiedzy, kiedy zostanie wybrany właściwy kandydat.

Dręczenie mailami i telefonami

Wydzwanianie do rekrutera i zasypywanie jego skrzynki mailami to prosty przepis na to, aby nie dostać tej pracy. Nie licz na to, że takie dręczenie w czymkolwiek Ci pomoże. Jeśli rekruter obiecał, że się z Tobą skontaktuje, to po prostu uzbrój się w cierpliwość.

Naciski z różnych stron

Zdarza się, że osoby starające się o pracę w danej firmie, mają w niej swoich znajomych i próbują ich wykorzystywać do wywierania nacisku na rekruterów. Nigdy tego nie rób, ponieważ skutek może być dokładnie odwrotny, przekreślając Twoje szanse na karierę w tej firmie.

Docieranie do rekrutera prywatnymi kanałami

Wyszukiwanie rekrutera na Facebooku czy Instagramie, wysyłanie prywatnych wiadomości czy tym bardziej kontaktowanie się z jego znajomymi czy rodziną, to szczyt wszystkiego. Postępując w ten sposób możesz mieć pewność, że Twoja kandydatura ostatecznie zostanie odrzucona – nikt przecież nie chce pracować z osobą mającą skłonności do stalkingu.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie