
„Biegła znajomość języka angielskiego” – to częste wymaganie pojawiające się w ogłoszeniach o pracę. Nie brakuje osób, które ulegają pokusie nakłamania, czyli zadeklarowania, że świetnie mówią i piszą po angielsku, choć jest to dalekie od prawdy. Problem w tym, że takie kłamstwo ma naprawdę krótkie nogi – pracodawcy dysponują licznymi sposobami na jego wykrycie, a kilka z nich omawiamy w naszym poradniku.
To często zaskakuje kandydatów, natomiast jest bardzo skuteczną metodą na ocenę, czy rzeczywiście znają język obcy w takim stopniu, jaki deklarują. Jeśli nie poradzisz sobie z konwersacją po angielsku, to nie będzie już wątpliwości, że Twoje CV zostało mocno podkolorowane.
Firma rekrutująca na stanowisko, na którym wymagana jest biegła znajomość języka obcego, może przeprowadzić test językowy, aby potwierdzić kwalifikacje kandydatów w tej materii. Jeśli Twoja deklaracja nie pokryje się z faktami, to szybko odpadniesz z wyścigu o posadę.
Niektórzy pracodawcy prowadzą bardzo zaawansowane procesy rekrutacyjne, których elementem jest inscenizowanie sytuacji, w jakich znajdzie się przyszły pracownik. Może to być np. prośba o napisanie maila do zagranicznego kontrahenta czy odbycie rozmowy telefonicznej z klientem w języku obcym. Tutaj żadne „ściemnianie” niestety (a stety dla pracodawcy) nie przejdzie.
Wniosek? Kłamanie w CV to zawsze zły pomysł. Nawet jeśli Twoje braki językowe nie zostaną ujawnione na etapie rekrutacji, to z pewnością staną się dużym problemem już w trakcie pracy, np. z zagranicznym klientem.