Egzamin poprawkowy na studiach: jak wykorzystać ostatnią szansę?

Egzamin poprawkowy to wyjątkowo stresująca sytuacja dla studenta. Zwłaszcza, jeśli od wyniku zależy jego dalszy los na uczelni. Każdy może się potknąć przy pierwszym podejściu, jednak poprawka wymaga już bardzo dobrego przygotowania. Jak zwiększyć swoje szanse na sukces i obronną ręką wybrną z opresji? Sprawdź nasze porady.

Podpytaj studentów starszego rocznika

Z pewnością podpowiedzą Ci, jak wygląda egzamin poprawkowy u danego wykładowcy. Wielu pracowników naukowych na uczelniach ma swoje przyzwyczajenia i systemy, których kurczowo trzymają się przez lata. Na przykład: wykładowca może zawsze zadawać studentom dokładnie te same pytania, na które nie udzielili poprawnej odpowiedzi w pierwszym terminie.

Do perfekcji opanuj materiał, na którym poległeś

Skoro wykładowca zadał Ci takie a nie inne pytania, to najwyraźniej ten zakres tematyczny ma dla niego szczególne znaczenie. Przykładowo: jeśli podczas egzaminu z literatury okresu romantyzmu dwa spośród trzech pytań dotyczyły twórczości Słowackiego, nie możesz tego zignorować i zwyczajnie musisz mieć tę wiedzę w małym palcu. Szansa na to, że wykładowca ponownie będzie chciał Cię przetestować z tej samej tematyki, jest bardzo wysoka.

Pożycz notatki od prymusów

Niepowodzenie podczas pierwszego egzaminu mogło być spowodowane tym, że zlekceważyłeś wykładowcę i nie poświęciłeś na naukę tyle czasu, ile potrzeba. Jest zatem wielce prawdopodobne, że przysypiasz na zajęciach i niespecjalnie przykładasz się do robienia notatek. Poprawka to już jednak poważna sprawa – nie możesz dać plamy. Aby uniknąć chaotycznego uczenia się całego materiału, co na dłuższą metę jest frustrujące i mało efektywne, pożycz notatki od osób, które zdały egzamin śpiewająco. To pomoże Ci usystematyzować wiedzę.

Idź na pierwszy ogień

Szaleństwo? Wcale nie! Podczas egzaminu poprawkowego studenci z reguły robią wszystko, aby odwlec moment wejścia do pokoju wykładowcy. Ty zrób odwrotnie i zgłoś się jako pierwszy. Po co to wszystko? Ponieważ jest duża szansa, że wykładowca nie będzie mieć przygotowanego zestawu pytań, tylko wymyśli je na poczekaniu, a więc sięgnie po swoją ulubioną tematykę (tę, którą udało Ci się świetnie opanować). Bardziej szczegółowe czy zaskakujące pytania będą się rodzić w jego głowie w miarę egzaminowania kolejnych studentów.

 

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.