Pracodawcy często mają bardzo obszerne oczekiwania w stosunku do kandydatów, wyrażając je poprzez długą listę wymagań wskazanych w ofercie zatrudnienia. Jeśli masz pewność, że pasujesz na dane stanowisko, natomiast nie spełniasz niektórych wymagań, w tym rzekomo koniecznych, to nie rezygnuj z wysłania CV. Mamy dla Ciebie kilka wskazówek.
List motywacyjny to podstawowa forma komunikacji z potencjalnym pracodawcą. Wykorzystaj go, aby nawiązać do faktu, iż nie spełniasz niektórych wymagań. Podkreśl, że masz tego pełną świadomość, natomiast zgłaszasz gotowość do nauki, ukończenia szkolenia czy – jeśli bardzo Ci zależy na tej pracy – nawet do odbycia stażu.
Od razu podkreślamy, że nie chodzi tutaj o oszukiwanie potencjalnego pracodawcy, ponieważ brak kompetencji prędzej czy później wyjdzie na jaw. Mamy na myśli nieprzyznawanie się do tego, że np. nie spełniasz kryterium znajomości obsługi jakiegoś programu, ale z intencją szybkiego nadrobienia zaległości w tym zakresie.
Rekrutacja musi trochę potrwać, dlatego między wysłaniem CV a ewentualnym zaproszeniem na rozmowę masz czas, by np. we własnym zakresie poznać dany program czy nawet wziąć udział w internetowym szkoleniu, podnosząc tym samym swojej kwalifikacje zawodowe.
Jeśli nie masz możliwości szybkiego uzupełnienia kwalifikacji, ponieważ np. znasz angielski tylko na poziomie C1, a pracodawca wymaga B1, to przynajmniej postaraj się zaakcentować inne, równie ważne zalety Twojej kandydatury.
Pracodawcy dobrze wiedzą, że pewne braki można dość łatwo uzupełnić czy nadrobić w ramach szkoleń, natomiast dużo trudniej jest np. pozyskać pracownika z kilkunastoletnim doświadczeniem na podobnym stanowisku, osobę potrafiącą zarządzać zespołem, mającą unikalne umiejętności wynikające z wrodzonych predyspozycji etc. Skup się na tym w CV i liście motywacyjnym, a być może uda Ci się „przeskoczyć” kwestię drobnych braków kompetencyjnych.