
Poszukiwanie pracy, zwłaszcza po utracie dotychczasowej, nigdy nie jest łatwe. Gdy nikt nie odpowiada na kolejne wysyłane aplikacje, możesz zacząć odczuwać nerwowość, zniechęcenie, a nawet zacząć się załamywać. Spokojnie, brak odzewu jeszcze o niczym nie świadczy. Jeśli rozglądasz się za nową pracą pod koniec roku, to jest to wręcz normalne i nie pozostaje Ci nic innego, jak uzbroić się w cierpliwość. Główne powody omawiamy w naszym poradniku.
Firmy często ogłaszają rekrutację w grudniu, jednak z góry zakładają, że nie zapoznają się z aplikacjami jeszcze w tym roku. Powodem jest oczywiście okres świąteczno-noworoczny. Wiele firm zamyka się 23 grudnia i nie wraca do normalnej pracy przed 7 stycznia. Trudno zatem oczekiwać, że ktokolwiek zapozna się z Twoją aplikacją i przeanalizuje ją pod kątem spełniania oczekiwań pracodawcy.
Końcówka roku to zawsze gorący okres w firmach, które m.in. przeprowadzają remanent, robią podsumowania, organizują zakładowe spotkania wigilijne, rozsyłają upominki kontrahentom, tworzą plany sprzedażowe na kolejne 12 miesięcy itd. Bieżącej pracy jest tak dużo, że nikt nie ma czasu, aby pochylić się nad aplikacjami kandydatów.
I warto mieć to na uwadze, zanim zaczniesz irytować się brakiem odpowiedzi. Przed 7 stycznia prawdopodobnie nikt nawet nie zerknie na Twoją aplikację. Firmy ogłaszają rekrutację w grudniu, aby zebrać jak najwięcej podań, a następnie na spokojnie się z nimi zapoznać właśnie po zakończonym okresie świąteczno-noworocznym.
Wiedząc, że procesy rekrutacyjne na przełomie roku są wydłużone, warto dać sobie czas na dopracowanie aplikacji. Spróbuj dopieścić CV, poproś osoby z zewnątrz o jego ocenę, dopisz kilka istotnych faktów, które mogły Ci umknąć itd. To idealny moment na to, aby naprawdę oczarować potencjalnych pracodawców i zwiększyć swoje szanse na angaż.